Dalsze dywagacje
Chyba kwestię tę nazwaną przeze mnie "określonkiem na Ciebie" należałoby w te pędy rozwinąć, co by zaspokoić ciekawość Twoją a może i nie tylko. Przy okazji swoją też zaspokoję - co słowo pisane to słowo pisane, jego wartość namacalna. "Gołębie serce", droga Margaret to wyrażenie powszechnie przez większość osób rozumiane - ale i tak je rozwinę, bo będzie to rozumienie moje czyli polonistki niepolonistycznej lub może niepolonistki polonistycznej. Czemu właśnie gołębie serce? Otóż, moja Margaret serce jest chyba w Tobie najważniejsze (no, oczywiście, że w każdym człowieku jest, ale chodzi mi tu o sens przenośny a nie o organ, który utrzymuje Cię przy życiu). Nim się kierujesz, nim starasz się patrzeć i nim widzisz więcej niż wielu innych. Nim rozumujesz. To ono wszystko lub prawie wszystko w Twoim życiu sprawia. A tętni w nim w szczególności dobroć. Żyje nią, w jej rytmie bije (ach, ta poetyckość, a może mdło trochę). Bo widzisz - nie głowa jest u Ciebie najważniejsza (zdziwiona? Zaszokowana?).Suchen Młodszy i nie tylko.