Wyjaśnienia
Tytuł nikomu zbyt wiele nie mówi - ale wszyscy zainteresowani wiedzą o kogo chodzi, więc specjalnie tłumaczyć nie będę. Apel tu musi nastąpić do samej persony głównej: nie obrażaj się przypadkiem, nie nadinterpretuj słów moich (wiesz jak tego nie lubię?), przyjmij to wszystko z humorem i "na klatę". Będziesz moją inspiracją na tę chwilę, więc siedź cicho i spokojnie, nie szalej kiedy użyję jakiegoś niefortunnego określenia lub wyrażenia nie takiego jak trzeba. Najlepszym polonistom się to bowiem zdarza, a co dopiero mi - ten co mnie zna, wie o czym tu piszę. A że Cię poznałam jakoś (nie mogę oceniać jak - lepiej czy gorzej, powiem to za pięćdziesiąt a może nawet więcej lat, jak dożyję i sklerozy się nie nabawię), to stwierdziłam, że mogę to wykorzystać też jakoś (a że historia lubi się powtarzać to też tego oceniać nie będę, choć ocena przyjdzie sama, jak sobie przeczytasz lub kto inny to przeczyta i Cię w tekście rozpozna). Czas zabrać się zatem do rozpamiętywania, analizowania, opisywania i gmatwania tego co wie, czego się domyślam i o czym kompletnie pojęcia nie mam.Suchen Młodszy i nie tylko.